LOGOWANIE




Zapamiętaj mnie

MANEKU - Relacje Polsko-Japońskie

Relacje Polsko-Japońskie


Ciekawostka
13/07/2016
Stosunki Polsko-Japońskie kształtowały się od ponad wieku i pomimo dość wielu mocno nieprzychylnych sytuacji jak wybuch II wojny światowej, wstąpienie Japonii do państw osi, trafienie Polski do radzieckiej strefy wpływów, nie przerwało to przyjaźni pomiędzy naszymi narodami które są oddalone od siebie tysiące kilometrów.

Relacje Polsko-Japońskie przed zaborami

Po raz pierwszy Polska usłyszała o Japonii w XV wieku z łacińskich odpisów „Opisania Świata” autorstwa Marco Polo, z których możemy usłyszeć o tajemniczym państwie Zipingu położonym na dalekim krańcu Azji. Marco Polo opisał ten kraj następującymi słowami:
„Zipingu jest wyspą leżącą na wschodzie na pełnym oceanie (…). Ludność jest biała, piękna i dobrze zbudowana. Oddaje cześć bożkom (…) złota mają w wielkiej obfitości, gdyż znajduje się na miejscu bez liku. (…) Pereł jest tam pod dostatkiem: są różowe bardzo piękne, okrągłe i wielkie; są tak drogie, jak białe albo i droższe.”


Wielu wam może się to wydawać mało prawdopodobne ale do pierwszego spotkania Polaków z Japończykami doszło już 1585 roku. Nie nastąpiło to ani w Polsce ani w Japonii tylko w samym Rzymie. Właśnie tam przypłynęła zagraniczna misja z Japonii zwana „Misja Tensho” składająca się z czwórki młodych Japończyków ochrzczonych przez portugalskich jezuitów udających się na pielgrzymkę do tego „wiecznego miasta”. Ich celem podróży nie była tylko pielgrzymka. Wieźli oni posłanie od ówczesnego sioguna Ody Nobunagi do papieża Grzegorza XIII, który zmarł tydzień później. Młodzi posłańcy mieli szanse obserwować przebieg konklawe i wybór nowego papieża Sykstusa V, który później przyjął ich na audiencje. Bernard Maciejowski (późniejszy Prymas Polski) będąc na studiach teologicznych w Rzymie spotkał tam czwórkę młodych Japończyków którzy to na jego prośbę przetłumaczyli fragment jednego z psalmów Dawida na język japoński, który później został podarowany Akademii Krakowskiej i nie tak dawno odnaleziono go w magazynach Biblioteki Jagielońskiej. Podczas swojej wizyty w Rzymie, młodzi posłańcy odwiedzili grób Stanisława Kostki o którym z wielką ciekawością słuchali opowieści, chcąc pójść w ślady tego młodego polaka, lecz nie uzyskali na to zgody.


W Polskich tekstach pierwsze wzmianki o Japonii można przeczytać w utworze hagiograficznym „Żywoty świętych starego i nowego zakonu” napisanym przez polskiego jezuitę Piotra Skargę w 1577 roku, wydaną 2 lata później. Można tam przeczytać opis życia polskiego jezuity Franciszka Ksawerego będącego na misji w Japonii:
„Wylądował na brzegu wyspy bez broni, bez funduszów, bez znajomości języka krajowego, bez pomocy obcej, polegając jedynie na Bogu i nadziei, że Wszechmocny udzieli mu daru porozumienia się z rozmaitymi szczepami osiadłymi na wyspach, tworzących cesarstwo japońskie. Głoszenie Ewangelii było tu niesłychanie trudnem, a nawet niebezpiecznem, gdyż kapłani we wszystkiem stawiali mu nieprzezwyciężone przeszkody. Mimo to poszczęściło mu się przez półtrzecia roku zasiać tyle ziarna Boskiego i oblać je swym potem, że posiew ten w chwili jego odjazdu bujnie się rozkrzewił, a Japonia po trzydziestu latach liczyła już około czterysta tysięcy chrześcijan.”


Przez następne lata Japonią zajmowali się głównie jezuici i tak w 1642 roku do Japonii przybył Wojciech Męciński, polski jezuita. Niestety nie miał szczęścia i wybrał sobie zły moment na przyjazd do Japonii, bo od 4 lat trwały tam masowe prześladowania chrześcijan. Pomimo wielu trudności udało mu się z Manili na Filipinach przedostać się do Japonii w przebraniu chińczyka na półwysep Satsuma do twierdzy Kagoshima. Parę miesięcy później został uprowadzony wraz z towarzyszami przez sługów sioguna Hitetady i przetransportowany do Nagasaki. Zginął śmiercią męczeńską po długich dniach tortur a jego ciało spalono i wysypano prochy do morza.

Pierwszy Japończyk na ziemiach polskich

Pierwszym Japończykiem przebywającym w Polsce, był major Yasumasa Fukushima. Miało to miejsce w lutym 1892 roku podczas samotnej podróży konnej z Berlina do Władywostoku. Na polecenie Sztabu Generalnego, zbierał informacje o armiach europejskich, a w szczególności o groźnym sąsiedzie Japonii czyli Rosji. Dzięki niemu Japonia dowiedziała się o tragicznych losach Polaków podzielonych pomiędzy zaborców. Przy okazji pobytu na ziemiach polskich i nawiązaniu kontaktu z ruchami niepodległościowymi, major Fukushima napisał wiersz pt. Wspomnienie Polski (Pōrando-kaiko) którego japońskie dzieci uczyły się w szkołach do 1945 roku. Poniżej fragment tego wiersza:
„Gdym wreszcie znalazł wieś, szarą i posępną
Spytałem, gdzieżem zaszedł i jak zwie się ten kraj.
Litością zdjęty dawnych słuchałem opowieści
O Polsce zdartej ze wszystkich map świata.”


Sprawa Polska w wojnie Rosyjsko-Japońskiej

W Lipcu 1904 roku Józef Piłsudski wraz z działaczem PPS-u, Tytusem Filipowiczem, udali się do Tokio poprzez ambasadę Japonii w Londynie by ustalić warunki współpracy przeciwko Rosji. W tamtym czasie zawiązał się konflikt Rosyjsko-Japoński i w zamyśle Piłsudskiego było wykorzystanie tejże sytuacji, w celu zorganizowania powstania antyrosyjskiego z poparciem rządu Japonii. W zamian za pomoc, obiecał przeprowadzenie aktów sabotażu przeciwko Rosji, jak na przykład wysadzenie odcinka kolei transsyberyjskiej. Prosił także o dobre traktowanie polskich żołnierzy walczących w szeregach armii rosyjskiej, którzy dostali się do niewoli. Roman Dmowski który był człowiekiem prawicy i jednocześnie przeciwnikiem Piłsudskiego, ubiegł go i dotarł do Japonii w maju 1904 roku, poprzez ambasadę Japonii w USA i Kanadzie, by temu przeszkodzić. Taka decyzja Dmowskiego miała swoje uzasadnienie i wcale nie chodziło tu o to żeby oczerniać Piłsudskiego w oczach Japońskich władz tylko dlatego że był lewicowy. Dmowski doskonale wiedział o tym że kolejne powstanie wcale nie zmieni zachodniej granicy Cesarstwa Rosyjskiego, nawet jakby Japończycy wygrali tą wojnę co się oczywiście sprawdziło, tylko spowoduje kolejny rozlew krwi i represje. Drugim ważnym argumentem było to że Polacy po każdym przegranym powstaniu opadają z sił na najbliższe 30 lat i w interesie narodu było zachowanie tych sił na później. Ostatecznie 11 lipca Józef Piłsudski dotarł do Tokio spotykając na swej drodze Dmowskiego. Spotkanie było spokojnie i nie doszło do ostrej wymiany epitetami tylko do kulturalnego powitania.

W hotelowym pokoju Dmowskiego od godziny trzeciej po południu rozpoczęła się rozmowa tej trójki aż do godziny piątej kiedy opuścił ich Filipowicz. Potem we dwójkę rozmawiali Dmowski z Piłsudskim aż do północy lecz nie doszli oni do najmniejszego porozumienia. 22 lipca Roman Dmowski postanowił już wrócić do kraju aby uchronić się przed gniewem Ziuka (przydomek Józefa Piłsudskiego) który 23 lipca otrzymał z japońskiego Sztabu Generalnego odpowiedź że nie poprą zbrojnego powstania wobec Rosji lecz zgodzili się na specjalne traktowanie Polskich jeńców walczących w armii carskiej o co również ubiegał Roman Dmowski.

Zawiązanie oficjalnych stosunków Polsko-Japońskich

16 listopada 1918 roku, Józef Piłsudski wystosował specjalną notę do państw i narodów w którym proklamował powstanie państwa Polskiego. Taką samą notę dostała również Japonia, która nie śpieszyła się z odpowiedzią ze względu na brak zainteresowania Europą podczas gdy Japończycy byli zajęci eksplorowaniem Syberii. Gdy coraz to kolejne mocarstwa w okresie od stycznia do lutego 1919 roku zaczęły uznawać rząd Ignacego Paderewskiego wraz z państwem Polskim, rząd Japoński postanowił postąpić podobnie i w dniu 6 marca 1919 roku uznali istnienie naszego państwa. 22 marca decyzje Japońskiego rządu złożono na ręce Romana Dmowskiego i tą datę uznaje się za moment uznania Polski przez Japonię.

Współpraca wywiadowcza i wojskowa pomiędzy Japonią i Polską

Choć współpraca wywiadowcza pomiędzy Polską a Japonią trwała już od 1904 roku, to istniejące już państwo Polskie uskuteczniło jeszcze bardziej tą współprace. Japończycy wiedzieli że ulokowanie w Polsce japońskiego poselstwa pomoże im zdobyć więcej informacji na temat Rosji Radzieckiej jak i pozostałych mocarstw europejskich. 6 maja 1921 roku nastąpiło oficjalne otwarcie japońskiej placówki dyplomatycznej. Polska placówka dyplomatyczna w Japonii została otwarta wcześniej bo 7 kwietnia 1920 roku. Nic tak nie łączy ludzi jak wspólny wróg którym w tym przypadku okazała się Rosja Radziecka.
„Nie lubię Ruskich, bo odebrali nam Lwów i Kuryle” - dziecko z Polsko-Japońskiej rodziny

Rozwój japońskiej kryptografii przez polaków.

Japońska kryptografia pozostawała daleko w tyle za innymi państwami z czego Japończycy świetnie zdawali sobie sprawę. Natomiast niedawno co odrodzone państwo polskie, radziło sobie z tym świetnie co już doskonale udowodnili nasi kryptolodzy podczas wojny polsko-bolszewickiej. Przebywający od dłuższego czasu w Polsce kapitan Yamawaki Masataka reprezentujący japoński sztab generalny, postanowił aby Polacy zajęli się szkoleniem japońskich kryptologów co początkowo spotkało się z niechęcią japońskiego oficerstwa nie wierzącego w możliwości polaków, lecz nie trzeba było długo czekać aby tej wiary nabrali. Gdy Japończycy nie mogli rozszyfrować depesz wojskowych przechwyconych z Moskwy, postanowiono je przesłać do japońskiego attaché wojskowego w Polsce które następnie zostały przekazane do sztabu głównego RP. Polscy kryptolodzy rozkodowali depesze w ciągu niecałego tygodnia udowadniając tym samym japońskim niedowiarkom jak bardzo się mylili. Japończycy nie potrzebowali więcej dowodów i tym samym do Tokio posłano kpt. Jana Kowalewskiego, który przeprowadził trzymiesięczny kurs dla oficerów Kraju Kwitnącej Wiśni po którym poziom japońskiej kryptografii znacząco się polepszył. Na tym szkolenia się nie zakończyły bo postanowiono wysyłać kolejno najlepszych oficerów armii cesarskiej na roczny kurs szkoleniowy do Warszawy.

Repatriacja polskich sierot przez Japonię

Zsyłka w odległe rejony Syberii były powszechną karą mającą wyeliminować osobniki zagrażające caratowi na początku XIX wieku i nie tylko. Po zwycięstwie rewolucji bolszewickiej w 1918 roku, kraj pogrążył się w chaosie. Nędza i głód dotykały każdego, a w najgorszej sytuacji znajdowały się dzieci osierocone przez polskich zesłańców. Dzięki pomocy rządu japońskiego oraz japońskiego czerwonego krzyża który po raz pierwszy w historii zajął się pomocą dla obcego państwa, udało się przewieźć z Syberii do Japonii 765 sierot, które następnie przetransportowano do ojczyzny. Była to niezwykła akcja o której warto się kiedyś rozpisać w osobnym artykule. Jako podziękowanie i okazanie dowodu sympatii odznaczono 51 oficerów japońskich orderami Virtuti Militari za zasługi podczas wojny z Rosją.

Współpraca Polsko-Japońska po wybuchu II wojny światowej w 1939 roku

Wybuch wojny nie przyjęto entuzjastycznie w Tokio. Pomimo że Japonia była członkiem państw osi, to poczuła się oszukana przez rząd Niemiec który za ich plecami podpisał pakt Ribbentrop-Mołotow z ich największym wrogiem czyli Rosją. Na ewakuujących się z Polski oficerów oddziału II sztabu naczelnego wodza czekał w Bukareszcie attaché wojskowy japońskiej ambasady w Warszawie, Masao Ueda. Od tamtej pory priorytetowym celem stało się szpiegowanie nie tylko Rosji, ale także Niemiec. Pułkownik Gano przekazał propozycje Japonii odnośnie dalszej współpracy generałowi Władysławowi Sikorskiemu którą bez wahania zaakceptował. Dzięki temu Japonia stała się cichym sojusznikiem Polski.

„Wizy życia” Chiune Sugihary

Chiune Sugihara nazywany również japońskim Schindlerem, był dyplomatą działającym w japońskim konsulacie w Kownie na Litwie. Wystawiał on wizy tranzytowe dla tysięcy polskich i litewskich żydów dzięki którym poprzez Japonię mogli uciec za granice. Liczba uratowanych osób jest sporna i szacuje się że jest to od 2 do 10 tysięcy osób.
W 2007 roku Chiune Sugihara został odznaczony Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.

Wojna Polsko-Japońska

7 grudnia 1941 roku Japończycy przy pomocy 350 samolotów dokonali ostrzału amerykańskiej bazy morskiej w Pearl Harbor na wyspie Oahu. Jako odpowiedź na ten atak wszystkie państwa alianckie natychmiastowo wypowiedziały wojnę Japonii, oprócz Polski z którą Japonia utrzymywała bardzo dobre kontakty. Dość mocno zaskoczyła wszystkich bierność polaków w tej sprawie, bo niszczyła ona obraz jedności wszystkich państw alianckich. Początkowo uważano że Polacy jako naród bardzo wyrywny do każdej zwady, jako pierwszy wyrwie się przed szereg. Jednak pomimo wielu nacisków na rząd generała Władysława Sikorskiego, Polska była zmuszona wypowiedzieć wojnę Japonii w dniu 11 grudnia 1941 roku.
Było to jedyne w historii nowoczesnego świata wypowiedzenie wojny przez Polskę, którego sama Japonia nie chciała przyjąć. Ówczesny premier Japonii, Hideki Tōjō skomentował ten fakt w następujący sposób:
„Wyzwania Polaków nie przyjmujemy. Polacy, bijąc się o swoją wolność, wypowiedzieli nam wojnę pod presją Wielkiej Brytanii.”
Niezwykłym fenomenem było to że nasze jedyne w historii wypowiedzenie wojny w tym stuleciu, nie zostało przyjęte co się nigdy nie zdarzało, bo zazwyczaj wypowiedzenia wojny zawsze są przyjmowane. Wielu polaków nie popierało wypowiedzenia wojny Japonii przez Polskę. Sam Józef Beck nie najlepiej wypowiedział się na temat tej decyzji:
„Polska wypowiedziała wojnę Japonii, co — jak widać z perspektywy czasu — nie miało ani większego uzasadnienia, ani przede wszystkim sensu politycznego. Cóż może dać Polsce wypowiedzenie wojny Japonii?”
Wojna Polsko-Japońska była bardzo długą i krwawą wojną w której doszło aż do 0 starć pomiędzy naszymi siłami i zginęło aż 0 żołnierzy obydwóch stron walczących między sobą.
Pomimo otwartego wypowiedzenia wojny Japonii, nasze wywiady wciąż bardzo owocnie ze sobą współpracowały a polscy agenci mogli swobodnie podróżować po świecie przy pomocy paszportów państwa Mandżukuo, które było marionetkowym państwem stworzonym przez Japonię.

Wznowienie oficjalnych stosunków pomiędzy Polską a Japonią

8 lutego 1957 roku wiceminister spraw zagranicznych PRL Józef Winiewicz wraz z ambasadorem Japonii Kase Toshikazu podpisali układ o przywróceniu normalnych stosunków pomiędzy Polską Rzeczpospolitą Ludową a Japonią. Polska po zakończeniu II wojny światowej znajdowała się w strefie wpływów radzieckich i nasza współpraca Polsko-Japońska już nie wyglądała tak jak wcześniej, głównie dlatego że przeszłość naszych narodów była nastawiona przeciwko samej Rosji, dlatego starano się przez te pół wieku zatuszować nasze wzajemne relacje i wymazać z historii przyjaźń pomiędzy naszymi narodami.

Postarałem się jak najkrócej opisać historię relacji Polsko-Japońskich, choć jest to temat o którym można by śmiało napisać książkę i opisać tam wiele innych ciekawych informacji na temat wzajemnych stosunków pomiędzy naszymi narodami.


Zenjou
Punkty: 5735