LOGOWANIE




Zapamiętaj mnie

MANEKU - Czym jest anime?

Czym jest anime?


Ciekawostka
22/04/2016

Pewnie myślicie o anime jak o chińskich bajeczkach, jednak nic w tym takim twierdzeniu nie jest prawidłowe.

Zanim zacznę omawiać to czym są anime najpierw jednak skupię się na tym czym są bajki.
O Bajce potocznie mówimy najczęściej wtedy kiedy mamy na myśli no nie wiem królika baksa, czy może atomówki i inne kreskówki, kierowane do dzieci.
Jednak pamiętajmy o tym, że bajki istniały już szóstym wieku przed naszą erą, czyli ponad 2000 lat temu i to w formie pisanej.
Na ogół wszyscy zawsze kojarzą bajki z kreskówkami, lecz bajką tak naprawdę jest jakiś krótki utwór zawierający jakiś morał.
Z tego wszystkiego głowie się, czy kreskówki naszpikowane głupotą i brakiem sensu dalej są bajkami. Według mnie to teraz pożeracze czasu i mózgu.
Więc czy anime jest bajką? Raczej nie, bo anime to w większości jedna długa spójna historia, lecz faktycznie czasami twórcy starają się zawrzeć w nim jakieś morały, a to czy im się uda to już inna sprawa.
Czytając różnorakie fora można przeczytać, że "oh, anime nie jest bajką bo przecież prawie wszystkie są skierowane dla dorosłych i młodzieży powyżej 16 lat".
Z tego wynika, że bajki są przeznaczone tylko dla dzieci, a czy jest to prawda?
Trudno to stwierdzić bo nigdzie w bajkach nie ma oznakowania wiekowego.




Teraz porzucimy całkowicie temat bajek, bo nie mam zamiaru się wymądrzać gdyż połowę informacji zawartych wyżej znalazłem na internecie.
Skupmy się jednak na różnicach pomiędzy anime a kreskówkami dla dzieci.








Anime tak samo jak kreskówki składają się w większości z odcinków i serii, które są emitowane w telewizji, ale niestety już nie w Polsce...
Kiedyś jednak anime były emitowane na polskich kanałach dla dzieci, takich jak FoxKids, CartoonNetwork, czy Jetix.
Starsi widzowie pamiętają pewnie takie serie jak Naruto, Dragon Ball, Król Szmanów, Bakugan, czy Yu-Gi-Oh!



To nie oznacza jednak, że młodsi widzowie nie mieli okazji zobaczyć anime w telewizji, ponieważ Pokemony to też anime, więc coś jeszcze z Japonii zostało na naszych telewizorach.
Chwila, dlaczego teraz w zasadzie ostatnim anime lecącym w telewizji na kanałach dla dzieci są Pokemony?
Reszta tytułów takich jak np. Death Note, czy Nana nadal lecą czasami na AXN, lecz o późnych porach.
Swój wkład w taki stan rzeczy miała gówno burza wywołana przez "Super Nianię" Dorotę Zawadzką, która w reportażu dla programu "Uwaga" oskarżała mangi o pornografię dziecięcą. Podpierając się tym, że skoro manga jest komiksem to jest ona skierowane do dzieci, co jest bzdurą, ale zaraz miałem mówić o anime, a zszedłem na temat mang, ponieważ anime są tworzone w większości właśnie na ich podstawie.
To tłumaczy w pewnym sensie dlaczego ludzie powiązali komiksy z animacją puszczaną w telewizji.



Dlaczego na anime mówi się, że są chińskimi bajkami? Ponieważ ludziom wydaje się, że są to niskobudżetowe głupiutkie animacje, gdy w rzeczywistości jest zupełnie inaczej...
Koszt produkcji jednego odcinka anime to od 100.000 do 300.000 DOLARÓW do daje nam w przeliczeniu na polską walutę nawet milion złotych.
Więcej o tym skąd dokładnie pochodzą na to pieniądze i do czego są wykorzystywane przeczytacie w moim artykule Ile kosztuje stworzenie anime?
Wracając do budżetu można śmiało stwierdzić, że twórcy anime ponoszą niewiarygodne koszty. Dlaczego?
Ponieważ anime jest najładniejszą rysowaną animacją na świecie, i nie jest to mój wymysł, lecz fakt... charakteryzuje się to także odrębnym stylem rysowania, który niestety jest o wiele bardziej wymagający i zabiera więcej czasu.
Anime można odróżnić na pierwszy rzut oka od np. amerykańskiej animacji przez charakterystyczne oczy, włosy, czy po prostu masę szczegółów, które nie są zachowywane w przypadku kreskówek amerykańskich.

Drugą rzeczą mocno wyróżniającą anime od zwykłej kreskówki jest to, że japońskie animacje są zazwyczaj po prostu kilkugodzinnym filmem podzielonym na 20-minutowe odcinki, gdzie w przypadku reszty świata każdy odcinek to w zasadzie
inna historia, na przykład wezmę tutaj Koziołka Matołka, Reksia czy Atomówki.
Anime trzyma nas często w napięciu od początku do końca niepozwalają się oderwać, przez stosowanie clip-hangerów, czy po prostu ciekawej historii z wieloma wątkami i zagadkami.
W kreskówkach natomiast historia zwykle jest płytka i nie posiada żadnej spójności fabularnej, decyzje podjęte przez głównego bohatera w jednym odcinku nie mają konsekwencji w następnym.

Powiedzmy sobie jasno jednak, że anime w przeciwieństwie do zwykłych kreskówek jest przeznaczone do odbioru przez osoby w przedziale wiekowym od 15 do 20 lat, nie oznacza to jednak, że nie mogą tego oglądać osoby starsze oraz młodsze.
Po prostu ludzie lubią oglądać w większości anime, ponieważ mogą się utożsamiać z postaciami, które przeżywają często naprawdę realne historie.
Krytycy krzykną "Hej, przecież nie można się utożsamiać z rysowanymi postaciami", i jest to oczywiście bzdura, ponieważ utożsamiać się z bohaterami można nawet w przypadku książek.

To co takiego jeszcze może nas przyciągnąć w anime?
Wcześniej powiedziałem już, że historia ma zwykle wiele wątków i po prostu wciąga. Dowodem na to, że fabuła w anime jest dobra może być to, że na ich podstawie powstają nawet filmy!
Dobrym przykładem tutaj jest wysokobudżetowy film "Na skraju jutra", który powstał na podstawie mangi "All you need is kill".



Często powtarzanym mitem jest też to, że anime to głównie małe "słodkie" dziewczynki, które są tam tylko po to by podjarać zboczeńców bez dziewczyn, czy też, że jest to zwykła kreskówka dla dzieci pozbawiona ciekawej treści.
Skąd takie osądy? Nie będę was oszukiwać mówiąc, że anime to głównie same poważne produkcje, lecz wachlarz wyboru odpowiedniego tematycznie anime dla nas jest ogromny.
Więc tak, można znaleźć hentaie, czyli po prostu rysowane porno, ecchi, czyli anime, w którym często zdarza się, że no nie wiem dziewczynie spadanie spódniczka, czy coś w ten deseń, lecz wyrabianie sobie zdania o wszystkich anime podpierając się jakąś niskobudżetową pierdółką jest tak samo głupie co mówienie, że książki są nudne bo lektury szkolne nie przypadły nam do gustu.
Tak samo z anime tak samo z książkami, filmami i komiksami, są perełki i odgrzewane kotlety, które potrafią nas znudzić swoją sztampowością.

Są horrory, dramaty z dużą dawką powagi, głupie komedyjki, fantasy z dziewczynkami, ale anime to nie zwykłe kreskówki, ponieważ one starają się swoją różnorodnością trafić w dokładnie każdą grupę odbiorców.
Faktem jest też to, że czasami trudno nam zrozumieć Japońską animacje, ponieważ anime starają się być odbiciem codzienności Japończyków, którzy kulturowo są nam chyba najodleglejsi.

Podsumowując anime to często głębokie historie przedstawione w postaci rysunkowej animacji poruszające problemy życia codziennego, które potrafią czasem nas często rozbawić oraz po prostu miło zająć nam czas.
Kwestia gustu to kwestia sporna, dlatego nie wszystkim może się spodobać historia pokazana właśnie w ten sposób i w tych klimatach, nie jest to jednak rzeczą złą, ale ludzką i nie należy tego zmieniać.


Erez
Punkty: 85705